poniedziałek, 31 sierpnia 2009

Sony 18/70


Jesień. Jeszcze jej nie widać ale już ją czuć. Dnia ubywa szybko, coraz szybciej i tak potrwa do trzeciej dekady września. Potem zacznie zwalniać. Na polach orki poplonowe mające swój urok. I te chmury na niebie, piękne lecz zwiastujące rychłe zmiany. Szarugę, mgły, przymrozki i inne niedogodności. Wrzesień,choć ma być ciepły,niebawem przypomni nam by ubierać się cieplej. Niebawem dym palonych kartoflisk i zapach pieczonych ziemniaków stanie się na jakiś czas elementem krajobrazu. Lubię ten czas, a ponoć czeka nas jeszcze babie lato.








środa, 26 sierpnia 2009

Sigma 70-300 + pierścień pośredni 31mm

Ślimak winniczek jest największym polskim ślimakiem mającym skorupę.
Jest jadalnym ślimakiem. Polska jest jednym z głównych eksporterów tego gatunku ślimaka.Winniczki żywią się zielonymi częściami roślin. Żerują głównie nocą, ale także podczas deszczowych i pochmurnych dni.
Ciekawie wygląda rozmnażanie .Kopulację poprzedza dwugodzinna gra miłosna, podczas której ślimaki dotykają się delikatnie czułkami, po czym w stopę lub bok ma miejsce wbicie strzałki miłosnej. Akt wymiany spermatoforów trwa kilka minut. Jaja w kolorze białym w liczbie około 50 wielkości grochu w czerwcu lub lipcu winniczki składają do jamy wykopanej w ziemi nogą, którą po złożeniu jaj zakopują. Młode winniczki wylęgają się po 3-4 tygodniach. Dojrzałość płciową osiągają w 4 roku życia.
Ten fotografowany miał skorupkę wielkości zielonego groszku więc myślę że był z miotu zeszłorocznego.

















niedziela, 23 sierpnia 2009

Sony 18/70


Dzisiaj krajobraz przemysłowy.Oto nieczynna cukrownia która niebawem zupełnie zniknie z tego świata. Jak to się dzieje na całym świecie tak i tu ekonomia wymusza określone posunięcia. Utrzymanie fabryki która produuje drogo i nieefektywnie mija się z celem. Z drugiej stony rozbiórka czegoś co było integralną częścią środowiska, co było "od zawsze", do czego przywykliśmy, powoduje smutek i żal że coś bezpowrotnie odchodzi. Tak więc miotają człowiekiem mieszane reakcje i zastanawia się, szkoda to, czy może trzeba ręką machnąć nań..?








sobota, 15 sierpnia 2009

Sony 18/70 +3 pierścienie + soczewka +5 dioptrii

Dzisiaj trochę kropelkowych abstrakcji. Musiałem gdzieś te kropelki pozawieszać więc wykorzystałem do tego celu kwiaty jakie mialem pod ręką czyli aksamitki i pelargonie.Po skropieniu ich spryskiwaczem powstały kropelki nieco większe od głowki szpilki. A to efekty tych prób.









czwartek, 13 sierpnia 2009

Sony 18/70 + akcesoria j.n.





Kwiaty wrzosu w bardzo dużym przybliżeniu.Tak wygląda to co normalnie widzimy jako drobną kwiatową kaszkę. Użyte te same akcesoria co w focie poprzedniej.



środa, 12 sierpnia 2009

Sony 18/70+ pierścień 31mm+ soczewka 10 dioptrii

Rano obudził mnie deszcz,który niebawem przestał padać.Wyszedłem więc by zaczerpnąć świeżego powietrza i od razu w winobluszczu wypatrzyłem takiego oto osobnika. Trwał w bezruchu pilnując w sobie tylko wiadomym celu skrzętnie zapakowane zawiniątko. Nie wiem jak się to coś nazywa, jego długość to nie więcej niż 1.5 cm. To co widać to pełny kadr. Użyłem kitowego obiektywu Sony 18/70 pierścienia pośredniego 31mm i nakręconej z przodu obiektywu soczewki 10 dioptrii. Słonka nie było ale to może i lepiej. Uniknołem tym samym, przepaleń na białym zawiniątku.Intryguje mnie czego/kogo ten zwierz pilnuje. Będę go podgladał.

poniedziałek, 10 sierpnia 2009

Sigma 70-300 + pierścień pośredni 31mm

Ketmia syryjska - hibiskus - zwana też ślazowcem - nie pochodzi z Syrii, lecz z Chin i Indii. Mówią też róża bez kolców . Ketmię syryjską sadzi się przede wszystkim dla jej pięknych, dużych (6-10 cm średnicy) kwiatów.
W naszym klimacie okres kwitnienia ketmii syryjskiej rozpoczyna się w połowie lipca i trwa do września, kiedy większość krzewów już zdobią owoce.
Kwitnie w szerokiej palecie kolorów od białego do ciemnofioletowego.

niedziela, 9 sierpnia 2009

Pentacon 50/1.8 + pierścień pośredni 21mm


Wrzos. Odporna na warunki atmosferyczne roslina. Nie brakuje jej w Polsce na rabatach jak i w lasach. Wrzosy są popularne w całej Europie. W Szkocji, gdzie wrzosowiska pokrywają rozległe kamieniste wzgórza, stał się roślinnym symbolem tej krainy.
Łacińska nazwa wrzosu Calluna pochodzi od greckiego słowa kallýno, co oznacza m.in. upiększanie. Nikt zatem nie powinien mieć wątpliwości, jaki efekt osiągnie, jeśli posadzi w ogrodzie wrzosy.
Rozległym wrzosowiskom oprócz przepięknych widoków zawdzięczamy jeszcze miód wrzosowy. Za sprawą olejków eterycznych pochodzących z nektaru pachnie kwiatami wrzosu. Ma ciemny, herbaciany kolor i jest mniej słodki niż inne miody, nieco ostry i wytrawny w smaku. A zatem kochajmy wrzosy.Te tutaj, przypadkowo z miniaturowym ślimaczkiem w muszelce.


piątek, 7 sierpnia 2009

Pentacon 50/1.8 + pierścień pośredni 13mm

Słów kilka o roślince.
Krokosmia jest rośliną cebulową, przywiezioną do Europy z Afryki. Z wyglądu przypomina mieczyka. Jej łodyga jest podłużna i sztywna. Kwiaty wyrastają z łodygi i wyglądają jakby się jeszcze nie rozwinęły. Jej wysokość dochodzi do 90cm. Kwiaty mają kolor pomarańczowy lub brązowy. Wielu ogrodników z całej Europy ceni sobie krokosmię za swój urok i piękno, a także za to, że nie jest bardzo trudna w uprawie. Roślinę sadzi się na rabatach w ogródkach przy krzewach. Świetnie wygląda w kompozycjach z innymi roślinami cebulowymi. Krokosmia zaczyna kwitnąć pod koniec lata i kwitnie aż do pierwszych mrozów.



czwartek, 6 sierpnia 2009

Sigma 70-300 + pierścień pośredni 21mm







Tym razem chcę pokazać moje dzisiejsze zabawy Photoshopem a dokładnie - operacje na warstwach. Tu zaledwie dotknołem tematu. Chcąc stworzyć dzieło trzeba czasu i wyobraźni . Tak to niestety, zazwyczaj bywa z dziełami sztuki.



wtorek, 4 sierpnia 2009

Stożek Mały - Wisła / Sony i Olympus

Oto Stożek Mały w Beskidzie Śl. 834m. n.p.m. gdzie lubię bywać i bywam częściej niż często. Miejsce które jest początkiem wszystkich moich wędrówek beskidzkimi szlakami.Tu odreagowuję wszystkie stresy nagromadzone w ciągu tygodnia.Dodam że gdy patrzycie na tą fotę to tuż za moimi plecami (około 20m) jeszcze nie tak dawno była granica czesko - polska. Dzisiaj to już miniona historia, ale warto mieć tą świadomość że była, że fizycznie istniała. Dojazd tutaj jest bardzo utrudniony. Jest to wąska, wyboista, wysypana tłuczniem pięciokilometrowa ścieżka idąca ostro pod górę, gdzie dwa pojazdy ledwo się mijają. Zimą pokrywa śnieżna przekracza 2 - 2.5 metra.


Takie widoki bywają tutaj w dni pochmurne. Soszów. Na pierwszym planie wyciąg dla narciarzy. W dole częsciowo widoczny kurort zwany Wisłą.



A takie gdy pogoda dopisuje. Soszów, schronisko.




Schronisko na Soszowie. Nikomu chyba nie trzeba tłumaczyć jak smakuje kufel "Żywca" po wyczerpującej wędrówce szlakiem. A smkuje wybornie.

Tak wyglądają trawy pod koniec lipca w całym paśmie pomiędzy Stożkiem a Czantorią, natomiast jak one pachną w upalny lipcowy dzień trzeba doświadczyć samemu. A warto doświadczyć. I ta wszędobylska błoga cisza, nie licząc szumu wiiatru w świerkach i cykania świerszczy.


A tak wyglądają te same trawy gdy wszystko jest spowite niskimi napęczniałymi od wilgoci chmurami i cała wilgoć zawarta w nich usiłuje osadzić się na źdźbłach a trącenie jednego powoduje opadnięcie rosy i reakcję łańcuchową. Takie przyrodnicze domino. Fantastyczny widok.



Wisła Czarne. Tama na Wiśle, no i wodospad. Nieco wyżej od tego miejsca jest zapora ziemna i jezioro Czerniańskie, sztuczny zbiornik retencyjny i wody pitnej. Do zbiornika tego wpadają Biała i Czarna Wisełka dając początek rzece Wiśle. To tu w okolicy jest zameczek- rezydencja prezydenta RP.




A tutaj moje panie obserwują śmiałków pokonujących linowy tor przeszkód zbudowany częściowo nad kotłującą się zaraz za wodospadem Wisłą. Świetne miejsce na połamanie sobie bez wyjatku wszystkiego. :)





poniedziałek, 3 sierpnia 2009

Sigma 70-300 + pierścień pośredni 31mm i 21mm






Dzisiaj pomęczyłem trochę osy pasące się na kwiatach cebuli. Niestety były bardziej czujne niż bzyki z poprzedniego posta. Musiałem zmienić obiektyw na 70/ 300 i dołożyć dwa pierścienie pośrednie 31mm i 21 mm. Teraz je miałem jak na dłoni a jednocześnie byłem ponad metr od moich modelek. I w tej to sytacji one spokojnie się pasły a ja spokojnie je fotografowałem.